Identyczność cząsteczki i rola zanieczyszczeń
Z chemicznego punktu widzenia czysta rafinowana sacharoza pozyskana z buraka cukrowego jest dokładnie tą samą substancją, co sacharoza wyekstrahowana z trzciny tropikalnej. Obie posiadają identyczny wzór sumaryczny, taką samą strukturę dwucukru złożonego z połączonych cząsteczek glukozy i fruktozy oraz identyczną wartość energetyczną wynoszącą cztery kilokalorie na jeden gram.
Różnice odczuwalne przez konsumentów wynikają wyłącznie z obecności tak zwanych niecukrów, czyli substancji towarzyszących, które pozostają na powierzchni kryształów w produktach nierafinowanych. Nierafinowany cukier buraczany ma bardzo nieprzyjemny, ziemisty zapach i gorzki posmak ze względu na specyficzne związki organiczne obecne w korzeniach, dlatego burak poddawany jest zawsze pełnej rafinacji. Z kolei melasa trzcinowa ma przyjemny, karmelowo miodowy bukiet zapachowy, dzięki czemu cukier trzcinowy może być bezpiecznie spożywany w formie brązowej, nieoczyszczonej.

Sprawdzając partie surowców w xymbrex przy ulicy Wyżynnej 20C w Krakowie, wielokrotnie demaskujemy powszechny mit o rzekomej wyższości dietetycznej cukru trzcinowego nad buraczanym. Organizm ludzki trawi oba te produkty w identyczny sposób, rozkładając wiązanie glikozydowe w jelicie cienkim w ułamku sekundy.
Główna różnica przemysłowa polega na bilansie energetycznym produkcji. Cukrownie trzcinowe są samowystarczalne energetycznie dzięki spalaniu odpadów z łodyg, podczas gdy europejskie przetwórstwo buraczane wymaga dostarczenia znacznych ilości energii cieplnej i elektrycznej do podgrzewania wody dyfuzyjnej i odparowywania soku.